Zaloguj się | Zarejestruj się
Zarejestruj się i korzystaj z łatwiejszych zakupów
Od 13 listopada 2025 roku w Polsce zaczyęły obowiązywać przepisy, które wprowadzają obowiązkowe ubezpieczenie OC dla operatorów dronów o masie startowej od 250 gramów do 20 kilogramów. To jedna z najważniejszych zmian w prawie lotniczym ostatnich lat, wynikająca z nowelizacji ustawy oraz rozporządzenia Ministra Finansów z 28 października 2025 r.
Jak podkreśla Rzecznik Finansowy, nowe regulacje mają charakter ochronny i prewencyjny – ich celem jest zapewnienie, by poszkodowani w wypadkach z udziałem dronów mogli skutecznie dochodzić odszkodowania, a operatorzy ponosili odpowiedzialność finansową w granicach przewidywalnych przez prawo.
Drony – czyli bezzałogowe statki powietrzne (BSP) – stają się coraz powszechniejszym narzędziem w pracy służb ratowniczych, geodetów, fotografów, filmowców czy rolników. W Polsce zarejestrowanych jest już ponad 400 tysięcy operatorów, a wraz z ich rosnącą liczbą wzrasta również ryzyko kolizji, upadków czy uszkodzeń mienia.
Do tej pory obowiązek ubezpieczenia obejmował jedynie cięższe drony – powyżej 20 kg, używane głównie w celach komercyjnych. Od 13 listopada 2025 r. przepis obejmuje również pozostałe modele. Oznacza to, że każdy, kto używa drona ważącego od 250 g do 20 kg, niezależnie od tego, czy lata dla przyjemności, czy w celach zarobkowych, musi posiadać ważną polisę OC. Operatorzy powinni wykupić ubezpieczenie najpóźniej do 12 listopada 2025 r., by zachować ciągłość prawną i uniknąć kar.
Nowe przepisy definiują precyzyjnie, co obejmuje polisa OC operatora drona. Ubezpieczenie chroni przed odpowiedzialnością cywilną za szkody wyrządzone osobom trzecim w wyniku używania BSP, czyli:
uszkodzenia lub zniszczenia mienia – np. samochodu, dachu, okna, ogrodzenia, urządzeń infrastruktury,
szkody osobowe – obrażenia ciała, rozstrój zdrowia, a nawet śmierć osoby poszkodowanej,
szkody pośrednie – np. utrudnienia w ruchu powietrznym lub zagrożenie bezpieczeństwa publicznego spowodowane upadkiem drona.
Polisa nie obejmuje szkód własnych operatora, czyli np. zniszczenia samego drona, kamery czy gimbala. W tym zakresie zalecane jest dobrowolne ubezpieczenie typu AC (Aerocasco), które działa podobnie jak autocasco w przypadku pojazdów mechanicznych.
Rozporządzenie Ministra Finansów wskazuje szereg sytuacji, w których ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. Polisa OC nie obejmuje szkód powstałych m.in.:
podczas lotów wykonywanych bez ważnych uprawnień lub bez zdania egzaminu online,
w wyniku działań wojennych, zamieszek, rozruchów, stanu wojennego czy aktów terroru,
podczas operacji przeprowadzanych z naruszeniem przepisów prawa krajowego lub unijnego,
wskutek zanieczyszczenia lub skażenia środowiska,
w wyniku zdarzeń jądrowych lub promieniowania.
Rzecznik Finansowy podkreśla, że ubezpieczyciel nie może zastrzec węższego zakresu odpowiedzialności, niż ten określony w rozporządzeniu. To oznacza, że każda obowiązkowa polisa musi spełniać minimalne standardy ochrony prawnej.
Kluczowym elementem każdej umowy OC jest tzw. suma gwarancyjna, czyli maksymalna kwota, do której ubezpieczyciel odpowiada za szkody.
Zgodnie z rozporządzeniem, minimalna suma gwarancyjna dla operatora drona wynosi 50 000 SDR (Special Drawing Rights), czyli równowartość około 270 000 zł według kursu MFW z 6 listopada 2025 r.
Pierwotnie planowano ustalenie tej kwoty na poziomie zaledwie 3 000 SDR, czyli kilkunastu tysięcy złotych, jednak po interwencji Rzecznika Finansowego została ona podniesiona.
– „Przy umowach ubezpieczenia OC kluczowe znaczenie ma suma gwarancyjna, czyli górna granica odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jeśli szkoda przekracza tę wartość, pozostałą część odszkodowania poszkodowany może dochodzić bezpośrednio od operatora drona” – tłumaczy Łukasz Seroczyński z Biura Rzecznika Finansowego.
Minimalna suma nie oznacza jednak ograniczenia – operator może wykupić polisę na wyższą kwotę, co jest szczególnie zalecane dla użytkowników cięższych dronów używanych w misjach inspekcyjnych, SAR lub przemysłowych.
W przeciwieństwie do wielu innych rodzajów odpowiedzialności cywilnej, operator drona odpowiada na zasadzie ryzyka, a nie winy. Oznacza to, że w przypadku szkody nie trzeba udowadniać, że operator działał nieprawidłowo – wystarczy wykazać, że szkoda powstała w związku z jego działalnością. Taki model odpowiedzialności jest surowy, ale uzasadniony: dron to urządzenie techniczne zdolne do wyrządzenia poważnych strat, nawet przy zachowaniu należytej staranności.
Przykład: jeśli operator wykonuje lot w przestrzeni miejskiej, a dron spadnie z powodu nagłej awarii silnika i uszkodzi zaparkowany samochód, właściciel pojazdu ma prawo do odszkodowania – nawet jeśli pilot nie popełnił błędu.
Zgodnie z przepisami, brak ważnego ubezpieczenia OC po 13 listopada 2025 r. może skutkować karą administracyjną w wysokości do 4000 zł, nakładaną przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. To jednak tylko część ryzyka – dużo poważniejsze konsekwencje czekają operatora w przypadku wypadku. Bez polisy musi on sam pokryć pełne koszty szkody, które w skrajnych przypadkach mogą sięgać setek tysięcy złotych. W przypadku gdy szkoda przekracza minimalną sumę gwarancyjną, ubezpieczyciel pokryje ją tylko do tego limitu, a różnicę będzie musiał dopłacić sam operator. Dlatego eksperci rekomendują wybór polis z wyższą sumą gwarancyjną – zwłaszcza przy lotach nad obszarami zurbanizowanymi.
Drony służb publicznych i komercyjnych – te same zasady
Warto podkreślić, że obowiązek posiadania OC obejmuje również jednostki służb mundurowych – PSP, OSP, Policję czy Straż Graniczną – jeśli wykonują loty operacyjne z użyciem BSP o masie 250 g – 20 kg. W ich przypadku polisy często zawierane są w ramach ochrony grupowej przez instytucję nadrzędną, jednak brak indywidualnej polisy podczas szkolenia lub działań własnych może oznaczać osobistą odpowiedzialność operatora. Podobne zasady obowiązują firmy komercyjne, które realizują zlecenia inspekcyjne, filmowe czy monitoringowe. Bez ważnego OC nie tylko ryzykują kary, ale także utracenie zleceń B2B, ponieważ coraz więcej kontraktów wymaga okazania certyfikatu ubezpieczenia.
Dobrowolne AC – rozsądne uzupełnienie OC
Ponieważ OC chroni wyłącznie przed skutkami szkód wyrządzonych innym, operatorzy coraz częściej sięgają po dobrowolne ubezpieczenie typu Aerocasco (AC).
Polisa ta obejmuje m.in. uszkodzenie, zniszczenie lub utratę drona, kamery, gimbala czy baterii w wyniku błędu operatora, awarii technicznej lub działania siły wyższej.
W przypadku profesjonalnych dronów, których wartość przekracza 50–100 tys. zł, takie zabezpieczenie staje się standardem w branży.
Jak zawrzeć polisę OC dla drona – krok po kroku
Zidentyfikuj siebie jako operatora – musisz posiadać numer operatora ULC.
Określ masę i kategorię drona
Wybierz sumę gwarancyjną – minimum 270 000 zł, zalecane więcej.
Określ zakres terytorialny – czy polisa ma obowiązywać tylko w Polsce, czy w całej UE.
Zawrzyj umowę online lub w oddziale – większość towarzystw ubezpieczeniowych umożliwia zakup w ciągu kilku minut.
Zachowaj certyfikat OC – musi być dostępny podczas każdej operacji (wersja papierowa lub elektroniczna).
Dron to odpowiedzialność, nie zabawka
Nowe przepisy wprowadzające obowiązek posiadania OC dla dronów to milowy krok w kierunku profesjonalizacji rynku BSP w Polsce. Od 13 listopada 2025 roku nawet rekreacyjne loty dronem powyżej 250 g, bez polisy OC będą niezgodne z prawem. Choć dla wielu operatorów oznacza to dodatkowy koszt, w praktyce – to inwestycja w bezpieczeństwo, zarówno finansowe, jak i wizerunkowe. Dron, nawet lekki, może wyrządzić poważną szkodę. A ubezpieczenie OC to jedyny sposób, by jej skutki nie zniszczyły dorobku operatora.
Źródło:
MacAbra 2026-01-27, 09:26
Pojebało ich wszystkich. chcą wyssać kasę z każdego i za wszystko mafia ubezpieczeniowa.
© 2010 - 2026 Sklepogniowy.pl. Powered by CS-Cart and premium theme — © AB: UniTheme2